Wrze­sień w kalen­da­rzu, liście brą­zo­wie­ją w par­ku, jesień czuć w powie­trzu. 15 stop­ni na dwo­rze, w moim miesz­ka­niu na par­te­rze tyl­ko kil­ka stop­ni wię­cej. Kolej­na her­ba­ta na roz­grza­nie wypi­ta, czas wziąć się za coś tre­ściw­sze­go. Zupa z socze­wi­cy czer­wo­nej! O tak! Tego mi trzeba! 

Czy­taj dalej