Month: Sierpień 2016

Knedle ze śliwkami pyszne jak u babci

Śliw­ki, śliw­ki, wszę­dzie śliw­ki! i dobrze, bo to bar­dzo smacz­ne owo­ce i zdro­we 🙂 a jak są u mnie w domu śliw­ki, to kor­ci mnie żeby je wyko­rzy­stać do cze­goś dobre­go. Dziś więc u mnie na obiad — Kne­dle ze śliw­ka­mi, a następ­ne w kolej­no­ści będzie to cia­sto droż­dżo­we w wer­sji ze śliw­ka­mi. Kne­dle ze śliw­ka­mi, klu­ski ze śliw­ka­mi, jak­kol­wiek je nazwać są daniem, któ­re chy­ba każ­dy lubi.

Nie powiem, że kne­dle ze śliw­ka­mi to danie die­te­tycz­ne, ale po pro­stu musia­łam je zro­bić 🙂 Od cza­su do cza­su moż­na sobie pozwo­lić. Jeśli posy­pie­cie je ksy­li­to­lem zamiast bia­łe­go cukru, to może nie będzie­cie mie­li wyrzu­tów sumienia 😉

Ja pole­wam kne­dle pod­sma­żo­ną buł­ką tar­tą — naj­le­piej na maseł­ku, ale nie każ­dy u nas może, więc uży­wam ole­ju i posy­pu­ję ksy­li­to­lem. Kne­dle moż­na nadziać prze­róż­ny­mi owo­ca­mi lub w wer­sji na ostro np mię­snym far­szem. Te wer­sję pre­fe­ru­je mój syn…jak to praw­dzi­wy chłop, woli mię­cho niż śliw­ki 😉 W sezo­nie na inne owo­ce moż­na użyć jagód, tru­ska­wek może malin, cokol­wiek na co macie ocho­tę. Poza sezo­nem moż­na wyko­rzy­stać owo­ce mro­żo­ne i też będzie pysznie 🙂

Cia­sto z tego prze­pi­su jest mię­ciut­kie, roz­pły­wa­ją­ce się w ustach, a nie w garnku 😉

Zapra­szam na prze­pis na kne­dle ze śliw­ka­mi. Lubicie?

Knedle ze śliwkami

Składniki dania: Knedle ze śliwkami

  • 1,2 kg ugo­to­wa­nych ziem­nia­ków w oso­lo­nej wodzie (waga po ugotowaniu)
  • 300 g mąki pszen­nej ( może być orki­szo­wa lub w wer­sji bez­glu­te­no­wej szklan­ka ryżo­wej jasnej i pół szklan­ki ziemniaczanej)
  • 2 jaj­ka (moż­na pominąć)
  • ok 0,5 kg śli­wek węgie­rek (naj­le­piej małe)
  • cukier/ksylitol do posy­pa­nia śli­wek i goto­wych knedli

Wykonanie dania: Knedle ze śliwkami

  • Śliw­ki kro­ję na pół i usu­wam pestki
  • Ziem­nia­ki gnio­tę i stu­dzę. Doda­ję do nich mąkę i jaj­ka i zagnia­tam ciasto.
  • Pod­sy­pu­jąc mąką for­mu­łu­ję z cia­sta wałek o śred­ni­cy ok 3 cm i kro­ję na kawał­ki o dłu­go­ści też ok 3 cm.
  • Każ­dy kawa­łek roz­pła­szam w dło­ni, kła­dę na śro­dek pół śliw­ki, sypię trosz­kę cukru, przy­kry­wam dru­gą połów­ką, zle­piam cia­sto i for­mu­łu­ję kulkę.
  • Kne­dle gotu­ję wrzu­ca­jąc je na wrzą­tek ok 34 minuty.
  • Wyj­mu­ję łyż­ką cedza­ko­wą, pole­wam tar­tą buł­ką i posy­pu­ję cukrem…o zgrozo! 😉
  • Smacz­ne­go!

Wegańskie brownie z jeżynami na mące orkiszowej

Dziś przed­sta­wiam prze­pis na wegań­skie brow­nie z jeży­na­mi. Rów­nie dobrze sma­ko­wa­ło­by z mali­na­mi, porzecz­ka­mi, lub inny­mi w mia­rę kwa­śny­mi owo­ca­mi. Moż­na użyć mro­żo­nych owo­ców, ja uży­łam świe­żych jeżyn, któ­re bar­dzo ale to bar­dzo lubię 🙂

Muszę Wam się do cze­goś przy­znać — mam naj­lep­szą teścio­wą na świe­cie 🙂 wie­czo­rem przy niej wspo­mnia­łam, że poszła­bym gdzieś nad jezio­ro pozbie­rać jeżyn, a na dru­gi dzień otrzy­ma­łam peł­ne wia­der­ko tych pysz­nych owo­ców nazbie­ra­nych przez nią i moją kocha­ną szwa­gier­kę 🙂 No i jak tu jej nie chwalić? 🙂

Część spa­ła­szo­wa­li­śmy od razu a resz­tę doda­łam do cia­sta. Wyko­na­nie tego cia­sta brow­nie z jeży­na­mi jest banal­nie pro­ste i eks­pre­so­we. Jeśli w cie­ście nie ma jajek, to oszczę­dza­my mnó­stwo cza­su — nie trze­ba oddzie­lać żół­tek od bia­łek, ubi­jać, mie­szać deli­kat­nie piany…itd itd…tyle robo­ty! 🙂 tutaj wszyst­ko tyl­ko mie­sza­my i goto­we! Wypróbujcie!

Zapra­szam na przepis!

Wegańskie brownie z jeżynami

Składniki: Wegańskie brownie z jeżynami

  • 3 szklan­ki mąki orki­szo­wej — ja uży­wam jasnej
  • 1 szklan­ka ksy­li­to­lu ( lub 1,52 szklan­ki bia­łe­go cukru)
  • 12 szklan­ki kakao w proszku
  • 2 łyżecz­ki sody
  • 1 łyżecz­ka soli
  • 2 szklan­ki gorą­cej wody
  • 34 szklan­ki oleju
  • 2 łyż­ki octu
  • łyż­ka eks­trak­tu waniliowego
  • dwie gar­ści owo­ców -jeżyn, malin wedle uznania 🙂

Wykonanie: Wegańskie brownie z jeżynami

  • Mąkę, kakao, sodę, sól i cukier mie­szam razem w jed­nej misce
  • Skład­ni­ki mokre — gorą­cą wodę ocet, olej i eks­trakt mie­szam w dru­giej misce.
  • Wle­wam skład­ni­ki mokre do suchych, mie­szam dość szyb­ko do połą­cze­nia się i wyle­wam na blasz­kę wyło­żo­ną papie­rem do pie­cze­nia. Posy­pu­ję owocami.
  • Pie­kę w pie­kar­ni­ku nagrza­nym do 180 stop­ni prze 3040 minut — do cza­su kie­dy paty­czek wło­żo­ny w cia­sto będzie suchy.
  • Posy­pu­ję cukrem pudrem

Zupa krem z pora i ziemniaków z tymiankiem

Zupy krem gosz­czą na naszym sto­le bar­dzo czę­sto. Zazwy­czaj w towa­rzy­stwie chru­pią­cych grza­nek, mogą sta­no­wić samo­dziel­ny lek­ki posi­łek. Poprzed­nio doda­wa­łam na blo­gu krem z pomi­do­rów, a dziś poka­rzę Wam prze­pis na zupę krem z pora i ziem­nia­ków z tymian­kiem. W zana­drzu mam jesz­cze kil­ka cie­ka­wych prze­pi­sów na zupy krem, tak­że jeśli lubi­cie takie zupy śledź­cie moje­go bloga 🙂

A dziś zupa krem z pora i ziem­nia­ków pach­ną­ca tymian­kiem. Zapraszam!

Zupa krem z pora

Składniki dania: Zupa krem z pora

  • 2 duże pory — tyl­ko jasne części
  • 2 cebu­le
  • 2 ząb­ki czosnku
  • 500 g ziemniaków
  • ok 12 l bulio­nu lub ewen­tu­al­nie wody ( w zależ­no­ści jaką gęstą zupę lubicie )
  • sól, pieprz
  • łyżecz­ka świe­że­go tymian­ku, lub pół łyżecz­ki suszonego
  • gałąz­ka świe­że­go lub­czy­ku, lub pół łyżecz­ki suszonego

Wykonanie dania: Zupa krem z pora

  • Cebu­lę kro­ję w kost­kę, czo­snek sie­kam, pory kro­ję w pasecz­ki, ziem­nia­ki obie­ram i kro­ję w kostkę.
  • Cebu­lę pod­sma­żam na oli­wie, aż się zeszkli, doda­ję czo­snek chwi­lę razem sma­żę i doda­ję pora. Pod­sma­żam na śred­nim ogniu aż por zmięk­nie, doda­ję ziem­nia­ki, zale­wam bulio­nem. Począt­ko­wo doda­ję ok 1 litra, resz­tę w razie potrze­by dole­wam po zblen­do­wa­niu zupy.
  • Doda­ję łyżecz­kę soli, szczyp­tę pie­przu, lub­czyk i tymia­nek, przy­kry­wam, zmniej­szam ogień do mini­mum i gotu­ję ok 20- 30 minut aż ziem­nia­ki zmiękną.
  • Wyła­wiam gałąz­kę lub­czy­ku jeśli uży­wa­łam świe­że­go i resz­tę zawar­to­ści garn­ka mik­su­ję. W razie potrze­by dole­wam jesz­cze bulio­nu lub wody do uzy­ska­nia odpo­wied­niej kon­sy­sten­cji. Dopra­wiam solą, pieprzem.
  • Poda­ję z grzan­ka­mi 🙂 Smacznego!

Ciasteczka orzechowe bez mleka i białka jajek

Cia­stecz­ka orze­cho­we to pro­ste i szyb­kie prze­ką­ski, wyśmie­ni­te do kawy czy her­ba­ty. Przy­go­to­wu­je się je na praw­dę chwi­lę, pie­cze jesz­cze kró­cej a i sty­gną bar­dzo szyb­ko ku ucie­sze domowników 🙂

Dłu­go zacho­wu­ją świe­żość prze­cho­wy­wa­ne np w meta­lo­wej pusz­ce. Z poda­nych pro­por­cji wycho­dzi ok 30 pysz­nych ciasteczek.

Jeśli uży­wa­cie ksy­li­to­lu war­to zmie­lić go wcze­śniej na puder i taki doda­wać do wypie­ków, szcze­gól­nie cia­ste­czek. Ja trak­tu­ję ksy­li­tol blen­de­rem ręcz­nym. Dzię­ki temu ksy­li­tol się roz­pu­ści i cia­stecz­ka są rów­nie dobre, jak ze zwy­kłym bia­łym cukrem.

Ciasteczka orzechowe

Składniki:

  • 2 szklan­ki mąki orkiszowej
  • 20 dkg mar­ga­ry­ny bez­mlecz­nej (lub masła jeśli dozwolone)
  • 1 szklan­ka zmie­lo­nych orze­chów (np. wło­skich, laskowych)
  • 14 szklan­ki ksy­li­to­lu zmie­lo­ne­go na puder lub 13 szklan­ki zwy­kłe­go cukru pudru)
  • 2 żółt­ka
  • łyżecz­ka eks­trak­tu waniliowego

Wykonanie:

  • Mar­ga­ry­nę sie­kam nożem z mąką. Doda­ję orze­chy, żółt­ka, cukier/ksylitol, eks­trakt wani­lio­wy i zagniatam.
  • Cia­sto chło­dzę w lodów­ce przez ok 1520 minut.
  • Wyj­mu­ję z lodów­ki, Wał­ku­ję na gru­bość ok 0,5 cm i wykra­wam cia­stecz­ka. Cza­sem kie­dy nie mam cza­su się bawić w wyci­na­nie, robię z cia­sta wałek o śred­ni­cy ok 3 cm i kro­ję nożem pla­ster­ki gru­bo­ści 0,5 -1cm. Pie­kę w 200 st.C przez ok 15 minut.
  • Posy­pu­ję pudrem z ksylitolu
  • Smacz­ne­go!

Chleb orkiszowo żytni na zakwasie

Dziś zapra­szam na prze­pis na domo­wy chleb orki­szo­wo żyt­ni na zakwa­sie, czy­li spe­cjal­ność moje­go teścia 🙂

Razem z teścio­wą pie­ką ten chleb już od daw­na, został więc dopra­co­wa­ny do per­fek­cji. Pie­ką na raz po 3 bochenki…często się na jakiś gra­ti­so­wy zała­pu­je­my 😉 Dosta­łam pozwo­le­nie na opu­bli­ko­wa­nie prze­pi­su tutaj, więc korzy­staj­cie! Niech pozna tę tajem­ną recep­tu­rę cały świat, a co! 😉

Zapra­szam Was do wypró­bo­wa­nia i upie­cze­nia tego pysz­ne­go domo­we­go chle­ba orki­szo­wo — żytniego.

Teść doda­je do chleb­ka nie­wiel­ką ilość droż­dży wte­dy nie musi­my aż tak dłu­go cze­kać aż cia­sto uro­śnie. Tutaj poda­ję wer­sję na samym zakwa­sie, a poni­żej prze­pi­su napi­szę jak i kie­dy te droż­dże moż­na dodać aby chleb był goto­wy szybciej.

Co praw­da chleb orki­szo­wo żyt­ni na zakwa­sie jest chle­bem glu­te­no­wym, jed­nak jeśli nie masz celia­kii czy nie­to­le­ran­cji glu­te­nu, a chcesz po pro­stu zdro­wo się odży­wiać, pole­cam Ci wypró­bo­wa­nie tego przepisu.

Dla osób, któ­re zde­cy­do­wa­nie nie mogą jeść glu­te­nu pole­cam prze­pis na chleb bez­glu­te­no­wy

Chleb orkiszowo żytni na zakwasie

Składniki:

  • 23 szklan­ki mąki żyt­niej typ 2000
  • 113 szklan­ki mąki żyt­niej typ 720
  • 2 szklan­ki mąki orki­szo­wej tzw bia­łej typ 630
  • pół szklan­ki zakwa­su żyt­nie­go (prze­pis na jego wyho­do­wa­nie może­cie zna­leźć np. tutaj lub jeśli macie wśród zna­jo­mych kogoś kto pie­cze chleb może­cie się do nie­go uśmiech­nąć a na pew­no odle­je wam sło­iczek swojego 😉
  • 212 szklan­ki cie­płej wody
  • 2 łyżecz­ki soli
  • 2 łyż­ki płat­ków owsianych
  • 2 łyż­ki słonecznika
  • łyżecz­ka czar­nusz­ki (opcjo­nal­nie)

Wykonanie:

  • Zakwas wle­wam do miski, doda­ję 2/3szklanki mąki żyt­niej 2000 oraz 13 szklan­ki mąki żyt­niej 720 i szklan­kę wody. Mie­szam. Całość powin­na mieć kon­sy­sten­cję gęstej śmie­ta­ny. Przy­kry­wam ście­recz­ką i odsta­wiam w cie­płe miej­sce na 12 godzin. Zazwy­czaj zosta­wiam to na noc.
  • Rano odle­wam mały sło­iczek z zawar­to­ści miski, zakrę­cam i wsta­wiam do lodów­ki. Będzie to zakwas na następ­ny chleb.
  • Do resz­ty doda­ję pozo­sta­łe mąki ( 1 szkl. żyt­niej 7202 szkl. orki­szo­wej) sól, płat­ki owsia­ne, sło­necz­nik, czar­nusz­kę i 1 12 let­niej wody. Wyra­biam łyż­ką lub mik­se­rem ok 10 minut.
  • Przy­kry­wam ście­recz­ką i odsta­wiam w cie­płe miej­sce aż cia­sto podwoi swo­ją obję­tość — na kil­ka godzin zale­ży od tem­pe­ra­tu­ry jaką mamy w domu. U mnie to zaję­ło ok 4 godziny.
  • Po tym cza­sie mie­szam cia­sto ponow­nie i prze­kła­dam do forem­ki chle­bo­wej wyło­żo­nej papie­rem do pie­cze­nia. Posy­pu­ję słonecznikiem.
  • Odsta­wiam ponow­nie w cie­płe miej­sce aż podwoi obję­tość. Oko­ło 2 godzi­ny. Moż­na wsta­wić do pie­kar­ni­ka usta­wio­ne­go na 50st. C
  • Wsta­wiam do zim­ne­go pie­kar­ni­ka, nasta­wiam tem­pe­ra­tu­rę na 200 stop­ni i pie­kę ok 40 min do godziny.

Jeśli chce­my, moż­na dodać droż­dże. Wte­dy po doda­niu do zakwa­su mąki żyt­niej i orki­szo­wej, robię w nich dołek i wle­wam do nie­go pół szkl. cie­płej wody, ok 710g droż­dży i ćwierć łyżecz­ki cukru, mie­szam razem z małą ilo­ścią mąki i cze­kam ok 1015 minut aż droż­dże ruszą”. Potem doda­ję pozo­sta­łe skład­ni­ki jak w prze­pi­sie wyżej, mie­szam i odsta­wiam w cie­płe miej­sce. Cia­sto z droż­dża­mi potrze­bu­je tyl­ko ok godzi­ny w misce na podwo­je­nie obję­to­ści i ok godzi­ny w blasz­ce zanim zacznie­my piec, tak­że zde­cy­do­wa­nie krócej.

Zapisz

Zapisz

Zapisz